mea culpa
przepraszam
że nie jestem samurajem
silnym i odważnym
że nie z bajki księciem
pięknym, godnym i uroczym
przepraszam
przepraszam
że gładko mówić nie umiem
o szerokim świecie
że prosto nie myślę
ciągle wątpię i przegrywam
przepraszam
cicho przepraszam
że jestem tylko sobą
i czuję... żyję...
2 komentarze:
ech, odwieczne kompleksy... to juz takie jesienne nastroje? dzisiaj bylo jeszcze calkiem ladnie... i cieplo...
wlasciwie to powinnam powiedziec, ze w polaczeniu z taka a nie inna forma, jaka posiada, jest to porownywalne z, za przeproszeniem, literatura pojawiajaca sie w "Kebabie" :p jeszcze ta ostatnia zwrotka...nie, tego sie nie mowi, a juz na pewno nie tak...
ale chociaz powinnam, to nie powiem, bo calkiem niechcacy moglabym sie stac powodem poglebienia jesiennego nastroju.
zamiast tego moge powiedziec, ze glupszego planu od tego, ktory mi dali wczoraj, to w zyciu nie widzialam, a miejsca na lektoratach i wfach na jakie chcialabym chodzic dawno juz zajete...
mimo to z cala stanowczoscia stwierdzam, ze zycie jest piekne ;)
moge jeszcze powiedziec, ze czasami lubie sie rozpisywac ;)
i... moge jeszcze powiedziec, ze musze isc, bo ciasto mi sie spali - a w zalozeniu mialo byc dobre, z cynamonem i gozdzikami...
a dla mnie jesteś Księciem z bajki...
Prześlij komentarz